sobota, 30 czerwca 2012

Rozdział 35 - ostatni

--Rok później--
-Natasha-
Moje życie wywróciło się o 360 stopni . Dokładnie rok temu poznałam się z moim mężem . Tak dobrze ,słyszycie moim mężem . Otóż oświadczył mi się  w dniu kiedy jego mama Ruth wyszła ze szpitala . Wtedy powiedzieliśmy jej że będzie babcią . Jessica też przyjechała z radością tą nowinę . Została chrzestną naszej małej córeczki . A chrzestnym został Jay . Od chwili kiedy przyszła na świat , malutka jest oczkiem w głowie tatusia . Ciągle nosi ją na rękach , całuje i kołysze do snu . Nie spuszcza z niej oczu w wolnej chwili . Dostała imię po mojej mamie czyli Anne .Ma dopiero trzy miesiące . Nie dawno mieliśmy ślub . Nie chciałam aby było o nim głośno , więc postawiliśmy tylko na najbliższych . Świadkami byli  Max i Michelle . Oni także za parę miesięcy doczekają się bobaska . Michelle jest w drugim miesiącu , a Max lata koło niej i opiekuje się nią . Czasami się z niego śmiejemy , ale on dołącza do nas później . Reszta chłopaków także znalazła sobie dziewczyny . Nathan nie był do końca zadowolony ze związku Jessiki i Jaya , ale kiedy zobaczył ich razem , ucieszył się że spotkała takiego chłopaka . Nie wyprowadziliśmy się z Londynu , nadal mieszkamy wszyscy razem. Na naszej drodze nie spotkaliśmy żadnych jak na razie komplikacji , i oby tak pozostało . Jane Collins nadal jest menadżerką The Wanted . Pomimo wielu koncertów i tras , trzymamy się razem . Z Nathanem cieszymy się razem że zostaliśmy rodzicami , nie cofnęlibyśmy czasu . Fotoreporterzy kręcą się nadal przy nas wszystkich , wystarczy że gdzieś wyjdziemy z małą na spacer . To zaglądają nam nawet do wózka .Nathana to wkurzało i mnie na początku , ale nie będziemy odizolować się od całego świata. W wychowaniu pomaga nam Ruth , często przypomina mi się spędzone chwilę z rodzicami . Chcę aby nasze dziecko miało jak najlepiej  , kiedy rodziłam chłopaki nawet swój koncert przełożyli . Pamiętam jak dziś przestraszoną minę Nathana kiedy zaczęłam mieć skurcze . Panikował bardziej niż ja . Ale na szczęście wszyscy byli w domu i Michelle  zadzwoniła po pogotowie . Jesteśmy z Nathanem i Anne szczęśliwą rodziną


________________________________________________________________________
To jest ostatni rozdział na tym blogu , nie chcę się z wami żegnać więc założę nowego bloga . Podam wam link , kiedy wymyślę jakąś historię
Dziękuję że czytaliście bloga i komentowaliście
KOCHAM WAS :**
Dziękuję za ponad 185 komentarzy 
za 18 obserwatorów 
za ponad 6258 wyświetleń 
dziękuję że byliście ze mną ;***


ZAPRASZAM NA NOWY BLOG - http://przyjazntocoswiecej.blogspot.com/

piątek, 29 czerwca 2012

Rozdział 34

Nie miałam pojęcia kto to może być . Nie czekając na czyjąś reakcje , wstałam i poszłam otworzyć drzwi .
Kiedy je otwarłam , ukazali mi się policjanci .
-dzień dobry czy tu mieszka Nathan Sykes ?-spytał jeden z komisarzy
-tak proszę wejść - powiedziałam ze zdenerwowaniem
-kochanie o co chodzi ?-spytał Nathan który zszedł ze schodów
-Nathan Sykes?-spytał
-tak to ja a o co chodzi -Nathan
-porucznik Fred i Robert , możemy porozmawiać na osobności -powiedział Fred i wszyscy poszli do salonu , a ja do kuchni do chłopaków
Opowiedziałam wszystko chłopakom byli zdziwieni tak samo jak ja .
--Nathan---
Poszedłem do pokoju wybrać jakiś film , a kiedy schodziłem ze schodów zauważyłem dwóch policjantów .
Poprosili mnie na słówko więc skierowaliśmy się do salonu
-słucham państwa -powiedziałem 
-chodzi o pańską siostrę i matkę -powiedział Robert
-a co się stało - zerwałem się na równe nogi
-pańska matka miała wypadek , siostra jest w domu  u państwa krewnych a pani Ruth jest w ciężkim stanie -powiedział
Nie wiedziałem co zrobić , zacząłem płakać
-a w jakim szpitalu -spytałem z trudnością
-w tym głównym -powiedział
-dziękuję , za informacje ale zaraz muszę jechać do mamy -powiedziałem
A policjanci pożegnali się i wyszli
Nie mogłem uwierzyć , moja mama miała wypadek . Dlaczego ona ? I jeszcze jest w ciężkim stanie . Teraz dokładnie wiem jak się czuje Natasha . Nie czekając ani chwili dłużej , wleciałem do kuchni
Nie mogłem wydobyć żadnego słowa , ale powiedziałem im mniej więcej gdzie jest szpital
Wszyscy jechaliśmy razem , tylko Max jechał z Siva drugim autem
Nie mogłem się skupić na jeździe więc prowadził Tom , cały czas płakałem . Nie mogę jej stracić . Nie teraz , kiedy mam tyle ważnych spraw . I muszę w końcu powiedzieć że będziemy mieli dziecko . Przytulony cały czas do Natashy , jechaliśmy . Po paru minutach dojechaliśmy . Wyszliśmy w szybkim tempie z samochodu. Pobiegłem od razu do recepcji spytać się gdzie leży Ruth Sykes . Powiedzieli mi że ma właśnie przeprowadzaną operację która parę godzin potrwa . Kazali nam usiąść w poczekalni przed salą . Denerwowałem się jak nigdy , najpierw o mały włos nie straciłbym swojej dziewczyny , a teraz mama . Pamiętam jak śpiewałem dla niej piosenki , a ona śpiewała razem ze mną . Rozkleiłem się na dobre , schowałem twarz w dłoniach . Natasha przytuliła się do mnie . Poczułem nagle jej łzy . Ona także płakała . Nie dziwię się jej , ja nie jestem taki silny jak ona . Mój ojciec zostawił matkę kiedy byłem mały . Wychowywała nas sama . Zawsze wspierała w trudnych momentach , pocieszała mnie kiedy pierwszy raz dziewczyna ze mną zerwała . Na te wspomnienia tak mi się lepiej zrobiło , ale nadal płakałem . Kiedy podniosłem głowę , widziałem że chłopaki także płakali . Natasha siedziała oparta o krzesło i łzy jej leciały strumieniami . Wytarłem ręką swoje , a potem odwróciłem jej twarz w moją .
-nie płacz wszystko będzie dobrze -i przytuliłem ją mocno do siebie
Ona wtuliła się we mnie jakby nie chciała mnie stracić . Potrzebowałem oparcia , a ona mnie . Mam ogromne szczęście że trafiłem na taką wspaniałą dziewczynę . Kocham ją całym sercem i nasze maleństwo także .


_______________________________________________________________
Nie skomentuję gdyż dostanę ochrzan od dziewczyn . KRÓTKI WYSZEDŁ :(
Rozdział piałam na szybciutko więc mogą być błędy .
W weekend prawdopodobnie nie pojawi się rozdział . Ale postaram się napisać jak będę miała czas

ŻYCZĘ WSZYSTKIM WSPANIAŁYCH WAKACJI , NIECH WAM SŁONECZKO ŚWIECI :***



czwartek, 28 czerwca 2012

Rozdział 33

-Tydzień później -
-kochanie błagam , powiedz że wzięłaś klucze -powiedział Nathan który szarpał klamkę naszego domu w Londynie
-wzięłam -powiedziałam i już po chwili  weszliśmy na nasz przytulny korytarz
-coś cicho pewnie jeszcze śpią - powiedział Nathan
-a przecież jest 11:15 -powiedziałam
-zaczekaj zaraz ich obudzę - powiedział i poszedł do kuchni , wziął dwie patelki w ręce . Stanął obok schodów i zaczął walić
Jako pierwszy przybiegł Tom
-Natasha , Nathan jak miło was widzieć -powiedział i uściskał najpierw Nathana , a potem podszedł do mnie i mocno przytulił
-Tom , dusisz - powiedziałam. A Nathan jak zareagował
-Tom odsuń się - powiedział groźnie
-dobra , to już wyściskać nie można -powiedział  z oburzeniem Tom
-można , ale gnieciesz dwie osóbki - powiedział Nathan
-co jakie dwie?-  Tom
-domyśl się - powiedziałam i położyłam rękę na jeszcze płaskim brzuchu
-o jacie !!!!!! -krzyknął Tom - ludzie wstawać -wydarł się znowu
-Tom ciszej -powiedział Max ziewając
-a zamknij się , będę wujkiem , poprawka będziemy -powiedział dumnie Tom
-co?? -zapytali równo Siva , Jay i Max
-to prawda -oznajmił Nath
-będziemy wujkami -krzyknęli radośnie chłopacy i zrobiliśmy grupowego misia
-a który to tydzień -spytał Jay
-teraz zaczyna się drugi -powiedziałam i przyłożyłam rękę do niego , gładząc brzuch
-gratulacje -pogratulowali Nathanowi
-dzięki , cieszę się -powiedział i cmoknął mnie lekko w usta
Ucieszyłam się jak chłopacy zareagowali na wieść o ciąży , byłam troszkę przestraszona . Gdyż nie wiedziałam czy przyjmą to dobrze czy źle . Ale ich reakcja była bezcenna . Cieszyli się że zostaną wujkami , a Nathan tak sądzę że dobrze sprawi się w roli ojca .Mam tylko ogromną nadzieję że już nic nam nie stanie na przeszkodzie .
-to chodźmy coś zjeść bo pewnie głodni jesteście -powiedział Jay
I ruszyliśmy za nim do kuchni , oczywiście nie odbyło się bez wygłupów Toma z Maxem . Normalnie jak dzieci , ale z nimi nigdy nie można się nudzić
-co porobimy teraz bo mi się nudzi - powiedział Nathan
-teraz to pójdziesz ładnie wybrać jakiś film i pooglądamy go -powiedziałam
A on bez namysłu poszedł do salonu . Chłopaki przez ten czas wypytywali mnie kiedy się dowiedziałam , więc nie zostało mi nic innego jak im opowiedzieć o tej sytuacji  w klubie . Nie skończyłam , kiedy nagle zadzwonił dzwonek

______________________________________________
Rozdział napisałam na szybko , więc na pewno badziewie.....

wtorek, 26 czerwca 2012

Rozdział 32

Spojrzałam w ekran ale nic tam nie widziałam a  , on powiedział 
-możesz tego nie widzieć , ale jesteś w pierwszym tygodniu ciąży .Na ekranie tego nie widać , ale pokazuję mi że to pierwszy tydzien . gratuluję 

-dziękuję -byłam szczęśliwa 
-no to Antoni dobrze zrobiłeś że ją przywiozłeś -powiedział i uścisnęli sobie ręce
-to do wiedzenia -powiedział Antoni i wyszliśmy 
Kiedy wyszliśmy z gabinetu , Antoni mnie przytulił 
-gratulacje , moja żona też jest w ciąży będziemy mieli synka -powiedział 
-a dziękuję i także gratulacje -powiedziałam 
-ty!!!! Masz ją zostawić -usłyszałam i już po chwili Nathan przygwoździł Antoniego do ściany
--Nathan---
Chodziłem w tom i z powrotem . W tedy drzwi się otworzyły i wyszła Natasha , ale on ją przytulił . Nie wytrzymałem krzyknąłem do niego , podbiegłem i popchnąłem na ścianę 
--Natasha---
-Nathan zostaw go!!-krzyknęłam 
-on ci coś zrobił , wniósł cię do taksówki i wyprowadził z klubu-powiedział wrzeszcząc
-gdybyś tyle nie pił to byś zobaczył ,że źle się czułam i byś przyszedł ze mną do ginekologa -powiedziałam płacząc 
-a po co do ginekologa -powiedział i odwrócił głowę . wtedy Antoni odepchnął trochę Nathana 
-gdybyś się nie upijał z jakimś kumplem to byś wiedział że ona jest w ciąży -powiedział Antoni
-zamknij się , nie pytałem cię -powiedział z agresją Nathan do Antoniego 
Nie wytrzymałam wybiegłam ze szpitala , było ciemno bo już po 22.00 .Nie wiedziałam gdzie iść więc usiadłam na murku  obok szpitala .Po chwili słyszałam jak ktoś za mną wybiegł i mnie przytula od tyłu .
-kochanie wybacz nie wiedziałem , przepraszam -powiedział i usiadł obok mnie 
-czemu na niego naskoczyłeś?-spytałam ze łzami 
-bo myślałem że on chciał cię wykorzystać , wybacz mi -powiedział i zaczął wycierać mi łzy
-Nathan , przepraszam , ale ja chcę urodzić to dziecko -powiedziałam i spuściłam głowę 
-kochanie nie przepraszaj , ja też chcę mieć dzidziusia i to z tobą -podniósł moją głowę i pocałował w czoło , przytulając do siebie 
-a ja myślałam że mnie zostawisz bo w ciąży jestem -powiedziałam 
-nawet tak nie myśl , spójrz na to tak , Max się będzie cieszył najbardziej z chłopaków bo on bredził na początku że wujkiem chce zostać -powiedział i się zaśmiał
-no fakt , -powiedziałam i razem z nim sie zaśmiałam 
Dołączyli do nas Lucas i Antoni 
-wybacz że na ciebie naskoczyłem -powiedział Nathan i wyciągnął dłoń
-spoko , muszę jechać do klubu -ścisnął rękę i wsiadł do taksówki
-no to zostanę wujkiem -powiedział Lucas
-no nie wiem , nie wiem -zaczął kręcić głową Nath
-wsiadajcie odwiozę was -powiedział Lucas i wsiedliśmy do jego samochodu 
-powiesz chłopakom teraz czy jak wrócimy to powiemy -spytał Nathan 
-jak wrócimy -powiedziałam i zapięłam pas . Nathan usiadł z tyłu razem ze mną , co chwila szepcząc że nas kocha i mnie nie zostawi 
--Nathan---
Byłem zaskoczony kiedy Antoni powiedział że Natasha jest w ciąży , ale w głębi serca cieszyłem się . Będę miał dziecko z kobietą mojego życia , będzie to owoc naszej miłości . Wiem że jesteśmy młodzi , ale moja mama na pewno nam pomoże . A Natasha widać że była przygnębiona, ale kiedy powiedziałem z całego serca , że jej nie zostawię ucieszyła się . Nie wiem jak to będzie dalej , ale wierzę że będziemy wspaniałymi rodzicami  , tylko teraz pozostaje mi jedno . Kiedy się jej oświadczę . Chciałbym to mieć za sobą . Spytam się mamy lub Jessice czy by mi nie pomogli z zaręczynami . 


--------------------------------------------------
Taki jakiś , ale na pewno was ZASKOCZYŁAM -będzie bobas , Co???? Nie spodziewaliście się tego haha <3
Dedykuję go wszystkim czytelniczką i komentatorką . Kocham was , bez was bym go nie pisała .


Ale mam też złą wiadomość -JUTRO NIE BĘDZIE ROZDZIAŁU .GDYŻ JADĘ DO SZPITALA NA BADANIA . NIE WIEM NA JAKIE BADANIA , ALE MAM COŚ Z WĄTROBĄ .

poniedziałek, 25 czerwca 2012

Rozdział 31

--Natasha---
Kiedy wróciliśmy była godzina 14:20 .Nathan powiedział że pójdzie spać . Nie wiem czemu , ale po tym kiedy wszedł do  sypialni . Ja niczym torpeda pognałam do toalety . Tak właśnie tak , zwymiotowałam i to nie raz . Czułam się tak jakoś dziwnie , mdliło mnie . Ale przecież nie chyba po obiedzie którym zjedliśmy na mieście. Przemyłam twarz i postanowiłam zadzwonić do Michelle co tam u niej
-no cześć kochana
-cześć Mich ! Co tam u ciebie ?
-a wiesz jest świetnie , ciepło i nawet miałam już jedną sesję , wiesz jaki był tam ładny fotograf
-nie zapędzaj się , masz Maxa
-tak wiem , kocham go i jestem szczęśliwa że właśnie takiego chłopaka poznałam
-który zrozumiał wszystko
-tak dokładnie , a co u tam u was?
-a Nathan poszedł spać , a mi chyba jedzenie zaszkodziło bo zwymiotował parę razy
-oj to nie dobrze ....ale zaraz , zaraz może w ciąży jesteś
-nie na pewno nie ...chociaż nie wiem..jak wrócę to zrobię test
-na pewno dobra muszę kończyć trzymaj się tam
-to pa
Ja w ciąży??? Nie na pewno nie , a co jeśli nie zabezpieczyliśmy się w tedy w Londynie.Nathan może mnie zostawić i co później . Teraz przydałaby mi się rozmowa z mamą . Tak strasznie za nią tęsknię , za rozmowami na proste tematy rodzinne . Nawet nie wiem , kiedy zleciał mi czas . Bo była już przed 20:00 .Nathan się obudził w dobrym humorze , i powiedział że jego kuzyn zaprasza nas do klubu ,,soleil".No nic przebrałam się w inne ciuchy i pojechaliśmy z Nathanem do klubu . Ten kuzyn czekał na nas przed budynkiem .
-witaj stary -powiedział Nathan i przywitał się z chłopakiem 
-Natasho poznaj Lucasa mojego kuzyna
-cześć -powiedziałam i uścisnęliśmy dłonie
Weszliśmy do środka . Nathan od razu zamówił alkohol , gdyż będą wspominać stare czasy. Odmówiłam gdyż powiedziałam , że ktoś musi być trzeźwy . A tak na prawdę to nadal nie czułam się zbyt dobrze . 
Usiedliśmy przy stoliku w rogu sali , gadali tak i pili około 2 godzin .Nathan nawet na mnie uwagi nie zwracał , był tak pochłonięty rozmową . Lucas jak i mój chłopak wypili już parę drinków . Wstałam i powiedziałam gdyż zaczęło mnie mdlić 
-idę kupić sobie sok
-dobrze idź -nawet na mnie nie spojrzał 
Podeszłam do baru , był tam młodszy barman i starszy , zauważyłam że wyglądał na około 30 lat i miał obrączkę na palcu. Zamówiłam u niego sok pomarańczowy
- jasne już się robi ,  a ty co nie pijesz 
-nie czuję się zbyt dobrze -nie kłamałam gdyż na prawdę zaczęło mi być coraz gorzej 
-Antoni jestem - i wyciągnął rękę 
-Natasha -uścisnęłam 
-gdzie masz chłopaka bo widziałam że wchodziłaś z dwoma ?
-siedzi i się upija ,ale ja zaraz chyba idę do hotelu -powiedziałam 
I chciałam wstać , ale szybko usiadłam gdyż zakręciło mi się w głowie 
-Simon zastąp mnie -powiedział Antoni do chłopaka i wyszedł zza lady . Stał obok  mnie 
-może ci pomogę bo strasznie zbladłaś -powiedział i złapał mnie pod rękę abym wstała 
-a mogę ci zaufać -powiedziałam i wstałam z jego pomocą 
-spokojnie mam , żonę i małą córeczkę .Chodź wyprowadzę cię na zewnątrz może lepiej się poczujesz -i szłam z nim , aż wyszliśmy z klubu . Zamówił mi taksówkę i czekał aż podjedzie , kiedy podjechała zrobiłam krok i nagle widziałam tylko mroczki przed oczami .A potem słyszałam tylko przez mgłę ,,zostaw ją "
----Nathan---
Ucieszyłem się że poszedłem do klubu z Natashą . Rozmawiałem z Lucasem i piłem , dopóki nie odezwała się 
-idę kupić sobie sok- i poszła 
A ja tylko powiedziałem -dobrze idź 
Nie minęła chwila jak , Lucas do mnie mówi 
-patrz twoją laskę ktoś wyprowadza -widziałem że ledwo co szła , i tego gościa , na  pewno wlał jej coś do soku. Dłużej nie czekając wybiegłem a za mną Lucas. Zauważyłem taksówkę i ich . Ona próbowała zrobić krok , ale potem upadła . Ten gościu wziął ją na ręce A ja krzyknąłem tylko ,,zostaw ją " .A potem taksówka pojechała z nimi . Nie wiem co mam teraz robić , po co jej kazałem iść po ten durnowaty sok. Czemu wszytko mnie spotyka . Dlaczego ją zostawiłem samą . A teraz jakiś zboczeniec ...nie mogę myśleć
-Nathan wsiadaj -powiedział Lucas i wsiadł do samochodu
Ja także wsiadłem na miejsce pasażera . On odpalił silnik , a ja spytałem 
-Ale wiesz że piłeś
-tak , ale spokojnie tutaj we Francji policja nie jest tak czujna 
-aha to jedź za nimi , tylko ich nie zgub.Jechaliśmy tak chwile , aż nie było zakrętu na szpital . Kiedy my wjeżdżaliśmy on ją wyniósł na rękach . 
-parkuj szybciej -krzyczałem do niego .Kiedy się zatrzymał wybiegłem z samochodu jak poparzony . Wbiegłem do szpitala i widziałem jak ten koleś w chodzi z nią do jakiegoś pokoju . Biegłem tam , ale zatrzymała mnie ochrona , nie wiem skąd oni się tam wzięli . A ja krzyczałem że on mi zabrał dziewczynę 
Lucas podbiegł do nas i odebrał mnie z rąk ochroniarza mówiąc że idziemy ze mną do lekarza  . dobrze że to powiedział z daleka , bo pewnie waliło od  nas alkoholem na kilometr .
---Natasha----
Obudziłam się byłam na czyiś kolanach ,. To był Antoni. 
-gdzie jestem ??
-jedziemy teraz taksówką do szpitala bo zemdlałaś 
Właśnie dojechaliśmy , wyniósł mnie z taksówki i pognał do gabinetu. 
-a recepcja -powiedziałam 
-tam jest mój kolega , przyjmie cię od razu -powiedział i przeczytałam tylko na drzwiach jakiś napis tylko ze był on w języku francuskim . Weszliśmy do pokoju
-cześć Ralph musisz ją zbadać , 
-o witam cię Antoni , a kim ona jest?-zapytał starszy pan który , był dość siwym doktorem w fartuchu
-ma na imię Natasha i zemdlała , mówiła że ją mdli więc jestem tutaj gdyż jesteś ...
-tak ginekologiem , połóż ją tam -wskazał na drugie pomieszczenie które trzeba było przejść przez drzwi z gabinetu
-Antoni poczekaj u mnie -i wrócił się tam gdzie byliśmy parę sekund temu 
Leżałam na łóżku , on usiadł na krzesełku obok , 
-podwiń bluzkę -podwinęłam , a on posmarował mi go jakąś mazią i wyjął sprzęt do USG 
-możesz poczuć na brzuchu coś zimnego -i tak się stało poczułam . Spojrzałam w ekran ale nic tam nie widziałam a  , on powiedział 
-możesz tego nie widzieć , ale jesteś w ......




___________________________________
Nawet nawet chyba wyszedł 
Wróciłam !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Dedykuję go wszystkim którzy pozostawili komentarz pod rozdziałem :LiNkAAnku ;Dolusiaa15twedussss , wampirek1996 , Anka ;) , Only Hope In Your Eyes, - Kocham was mocno :********

Zapraszam na moje blogi :tutaj  oraz tutaj
I imaginy tutaj

                              Do następnego :D

czwartek, 21 czerwca 2012

Rozdział 30

----Postanowiłam przyspieszyć -----krótkie---

Paryż
-kochanie wyjdźmy gdzieś , pozwiedzać -mówiłam do Nathana
-nie chce mi się mażę tylko o tobie-podszedł do mnie i zaczął całować . Od razu pozbyliśmy się ubrań . Nathan zamknął drzwi od pokoju hotelowego i staliśmy tam całując się .On bładził dłońmi po moim ciele , całując mnie . Szliśmy tak dopóki nie dotknęłam ściany.Ale Nathanowi nie przeszkadzało to gdyż już po chwili byłam na jego rękach , moje nogi oplotłam wokół pasa , rękami przytrzymywałam się jego barków . Aby już po chwili poruszać się w górę i w dół .Dobrze że byłam dość lekka bo nie wiem jakby sobie Nath poradził. Doszliśmy na kanapę . Usiadłam okrakiem mu na kolanach całując się nawzajem . A on pieścił moje piersi .Sytuacja się zmieniła ja oplatałam jego nogami i ręcami . A on klęczał przede mną . Odchylałam się do tyłu , a on mocniej wpychał swojego przyjaciela . Oderwaliśmy się tylko od siebie aby nasze oddechy się ustosunkowały . Przenieśliśmy się na łóżko .On leżał na plecach ja siedziałam na nim okrakiem . Trzymał moje biodra .A ja teraz to kontrolowałam  , już po chwili leżałam rozłożona na jego ciele , a on obdarowywał mnie pocałunkami .Role się za odwróciły on leżał teraz na mnie .Opadliśmy na łóżko dysząc. Kiedy chciałam wyjść z łóżka po czworakach .Opierałam się na kolanach i dłoniach a on od tyłu napierał na mnie . Głaskał i pieścił moje piersi , pośladki oraz łechtaczkę .Wiedziałam że chce więcej . po chwili znowu leżałam pod nim aby zaś opaść z sił i zasnąć . 
-Rano-
Obudziłam się pierwsza wyszłam z łóżka stanęłam plecami do Nathana który spał . Zaczełam ubierać bluzkę .Ni stąd ni zowąd Nathan zaczął obdarowywać moją szyję pocałunkami . , ale musiałam to przerwać 
-nie Nathan przestań -powiedziałam zakładając koszulkę . a on zakładał bokserki .
-przepraszam , ale pragnę cię , -powiedział 
-ja ciebie też- i poszłam wziąć prysznic
Ubrałam się , a Nathan poszedł zaraz po mnie 
-co będziemy dzisiaj robić - spytałam
-nie wiem wymyśl coś -powiedział obojętnie
-no to może wieża Eiffla -powiedział 
-dobrze możemy iść- poszliśmy jeszcze na śniadanie 
A potem na wieżę Eiffla . Kilka fanek poprosiło Nathana o zdjęcie .A ja napisałam do chłopaków , że idziemy na wieże . Odpisali tylko że chcieli by być także z nami . Ucieszyłam się , może są romantyczni . Pomyślałam .
-już jestem kochanie , chodźmy-pociągnął mnie w stronę wieży 
Kiedy weszliśmy , widok był przepiękny . Widziałam wszystko , normalnie cały Paryż. A Nathan tylko rozejrzał się i krzyknął na całe gardło 
,,Kocham moją dziewczynę Natashę "
Wiele ludzi spoglądało na nas jak na wariatów . Pocałowałam do w usta . A nie którzy ludzie nawet nam brawo bili i się uśmiechali do nas . 
-zapamiętam ten Paryż z tobą - powiedział Nathan i objął mnie od tyłu aby spoglądać na Paryż . Może i rankiem nie wygląda to romantycznie jak wieczorem , ale mieliśmy tu jeszcze wrócić . W końcu zostały nam jeszcze 6 dni. Pospacerowaliśmy trochę , porobiliśmy zdjęcia . Nawet wygłupialiśmy się przed kamerą , aby zaś wspominać miłe chwile . Nauczyliśmy się tego dnia  słowa  bonjour tak wiem po francusku to władać umiemy . Ale dla nas nie liczyły się atrakcje czy jakieś pamiątki .Tylko my , nasza bliskość.
Oby te dni były najszczęśliwsze w życiu . 

_____________________________________________________________
Masakra kompletna , przepraszam za tak bezsensowny ich stosunek i ten rozdział .Krótki :( Ale wybaczcie .
Musiałam cos napisać gdyż pewne osoby ciągle mnie pytały o nowy
Dedykuję go moim kochanym dziewuszkom
 Anka ;) - cieszę się że wszystko ci się ułożyło :) Kocham cię :**
Oliwia. ♥  - polecam jej bloga rewelacja tutaj klikać! 
wampirek1996  - polecam jej bloga tutaj


Oraz wszystkim komentującym -kocham was :**


Kontakt ze mną  -https://twitter.com/zintol14
 Moje gg do kontaktu ze mną -43118141 
ZAPRASZAM NA http://imaginyothewanted.blogspot.com/


sobota, 16 czerwca 2012

Rozdział 29

--Następny dzień --
--Nathan--
Obudziłem się obok mojej dziewczyny . Nie chciałem jej budzić , gdyż tak słodko spała . Zwłaszcza gdy była wtulona w moją klatkę piersiową . Odgarnąłem jej kosmyk , ciemnych włosów . Była taka niewinna , taka bezbronna . Jestem teraz na 100% pewny , a nawet na więcej , że ta dziewczyna zawróciła mi w głowie i to ogromnie . W mojej głowie tylko ona w moim sercu też . Tak jakby była częścią mnie , miałem wiele dziewczyn , ale ona ...Ona jest inna , taka normalna . Nie udaje kogoś kim nie jest . I kocha mnie takiego jakim jestem . Nie jakiegoś tam Nathana gwiazdę , ale tego Nathana . Który tak strasznie kocha Natashę , że nawet sam się sobie dziwi . Od zawsze myślałem , że piosenkarze , aktorzy nie mogą nigdy zaznać miłości . Ciągle te rozwody i jakieś śluby na wiele mln.złotych . Ale ja jestem najszczęśliwszym człowiekiem na ziemi . Moja siostra powiedziała mi kiedyś , że jeżeli jakaś dziewczyna skradnie mi serce to będzie moją świadkową . No cóż nic innego mi nie pozostaje , aby nie dotrzymać słowa . Ale nam się nie spieszy . Chociaż z taką kobietą u boku , to mógłbym od razu jej się oświadczyć i założyć rodzinę .
Leżałem i tak sobie rozmyślałem patrząc na mojego anioła . Jakie to ja  mam szczęście. Przecież mogła mnie zostawić dla tego całego Josha . Ale nie zrobiła tego . Na samą myśl o tym gnojku , świat mi zawala.
Zamknęli go , ale i tak wyjdzie za parę dni. Nie rozumiem tych praw, prawie ją zabił i dostaje tydzień w więzieniu . Ja to bym z nim porządek zrobił .ale teraz liczy się tylko bezpieczeństwo Natashy.
Właśnie się obudziła
-witaj królewno-przywitałem ją buziakiem
-witam mój ty rycerzu na białym koniu-zaśmiała się 
-jak się spało?-zapytałem
-dobrze , bo jesteś obok-powiedziała 
A ja od razu przyległem do niej całując ją . Chichotała , a ja to uwielbiałem . Jej śmiech był czymś dla mnie jak narkotyk dla narkomana .
--Natasha---
Pamiętam tylko jak zasnęłam wtulona w Nathana. Z nim bym mogła zasypiać , i budzić się codziennie . Ale nie robię sobie nadziei na przyszłość. Cieszę się chwilą .Nie wiadomo co będzie dalej . Ale sądzę , że Nathan jednak jest tym jedynym . Chociaż o Joshu też tak  mówiłam , ale nie wracam do niego.
Obudziłam się a Nathan już nie spał . Patrzył się na mnie tak słodko , że miałam ochotę kochać się z nim co chwila . Wyglądam tak słodko , zwłaszcza że jego grzywka spadała mu na oko . Powitał mnie buziakiem , a potem całowaliśmy się aż w końcu odzyskałam zdrowy rozsądek i oznajmiłam 
-pora zjeść coś , i spakować się - ale zauważyłam smutną minę 
-ty to zawsze psujesz taki piękny moment , ale w Paryżu się nie uwolnisz ode mnie - powiedział 
-tak tak , a teraz wstawaj 
Zrobiłam poranną toaletę , ubrałam się . Włosy związałam w koka i zeszłam na dół . Przeczytałam kartkę od chłopaków ,,pojechaliśmy na zakupy , przyjedziemy przed południem"
To fajnie , znając życie to Michelle pewnie chce pobyć z Maxem sam na sam i gdzieś wieczorem się wybierają , Bo jutro my i ona wylatujemy. Będzie mi ich strasznie brakować . Chociaż to tylko tydzień to już mi łezka w oku kręci . Postanowiłam usmażyć jajecznicę . Kiedy przekładałam z patelni na talerz , ktoś złapał mnie od tyłu i składał pocałunki na mojej szyi . Wiedziałam że to nie kto inny jak Nathan . Kiedy odstawiłam patelnię do zlewu . Odwrócił mnie twarzą do siebie i całował moje usta. Co ja wygaduję on wpoił się w nie , jak by były co najmniej jakimś ukojeniem . Zjedliśmy śniadanie . Po czym poszliśmy spakować się . Jakimś dziwnym trafem skończyliśmy szybko . Poczekaliśmy na resztę w salonie oglądając jakiś film . Nawet był dość ciekawy , ale Nathan nie pozwalał mi patrzeć na niego . Gdyż co chwila całował  mnie lub przytulał do siebie . Jestem ciekawa jak będzie w Paryżu . 




______________________________________
Otóż z przykrością informuję że ZAWIESZAM BLOGA . Z przyczyn osobistych , ale nie tylko . Powrócę tutaj w Niedzielę za tydzień . 
Zdradzę wam że w następnych rozdziałach pojawi się 
-Josh
-była dziewczyna Nathana
-namiętna noc(tylko czyja?)
I wiele innych rzeczy. Więc pozdrawiam was gorąco . Uścisków sto dwa . I czekajcie na mnie . Mam nadzieję że się nie obrazicie i że nie zaniedbacie mojego bloga  . Komentować wasze blogi będę się starała . 
Buziaczki ;***
Kontakt ze mną  https://twitter.com/zintol14
 Moje gg do kontaktu ze mną -43118141